Przegląd wydarzeń 2009 roku

Podziel sie jesli znajdziesz cos ciekawego

Przegląd wydarzeń 2009 roku

Postby DeTe » Fri Feb 05, 2010 8:50 am

Gorące zimowe życzenia dla naszych Czytelników na ten Nowy Rok! Oraz letnie – dla naszych Czytelników na półkuli południowej! Pomyśleliśmy sobie, że w tym miesiącu rozpoczniemy Łączenie Punktów od przywitania nowego roku i refleksji na temat starego: rok 2009 był naprawdę powalający i to na wiele różnych sposobów.

Afera „Climategate” wybuchła dokładnie w momencie, gdy kończyliśmy pracę nad ubiegłomiesięcznym odcinkiem Łączenia Punktów. Tak jak przypuszczaliśmy, kopenhaski szczyt porządnie oberwał ‘wibracjami prawdy’ i mimo szaleńczych wysiłków nie doszło do uchwalenia żadnego wiążącego międzynarodowego traktatu. Na razie.

Matka wszystkich kosmicznych ironii dotarła do nas, gdy temperatury gwałtownie spadły, a negocjacje na szczycie poświęconym ‘Globalnemu Ociepleniu’ dosłownie zamarzły! Pozostaje jednak pytanie: czy mroźną pogodę na półkuli północnej można wytłumaczyć po prostu regularnymi odchyleniami w modelach pogodowych? Czy też zmiana klimatu, w sensie fundamentalnej zmiany klimatu planety, naprawdę ma miejsce, tyle że nie w taki sposób, jak się nam wmawia?

Jako że przesilenie to czas świętowania i zabawy, w tym miesiącu mamy dla was coś specjalnego – pantomimę pełną cudacznych postaci w zabawnych kostiumach i skrzącej się bieliźnie! Nawet Silvio Berlusconi odgrywa specjalną rólkę, dopóki jego maska nie pęka na pół. Niestety nie wszyscy widzieli zabawną stronę tych epizodów, więc przyjrzymy się również ich mroczniejszym implikacjom. Ocenimy również możliwe reperkusje najnowszego fikcyjnego aktu terroru.

Wyruszcie z nami na wyprawę w mroczny świat szpiegostwa i podstępu, gdzie bohaterowie odmawiają oddania pokłonu Imperium Zła, a złoczyńcy wykonują rozkazy swego syjonistycznego pana na wielkiej scenie mocarstwowej polityki. Kim w tym faustowskim dramacie są prawdziwi terroryści? Czy mają oni pozwiązania z tymi, którzy kosztem całej ludzkości roszczą sobie prawo wyłącznej własności wszystkich zasobów naszej planety? Czy naprawdę doprowadzą do tego, że będziemy im płacić za powietrze, którym oddychamy, i wodę, którą pijemy? Czy możliwe jest, że zło jest realnym zjawiskiem?

Image

2009: Abyśmy nie zapomnieli

Rok 2009 rozpoczął się krwawo, co zawdzięczamy zbrodniczej armii natchnionego przez Jahwe syjonizmu, która rozpoczęła operację Cast Lead używając marnego usprawiedliwienia jakoby była to właściwa odpowiedź na wystrzelone z Gazy rakiety domowej roboty – rakiety w większości nieskuteczne i będące gestem oporu oraz wyładowaniem frustracji w obliczu nieludzkiego oblężenia Gazy przez Izrael.

To jest, zakładając że rakiety te rzeczywiście były wystrzelone przez palestyńskich bojowników, jako że prowokacje na wzór gry w „kto, ja?” są powszechną praktyką Mossadu, co wyjaśnia powtarzające się pojawianie się ugrupowań „o nieznanych wcześniej nazwach i nie wiązanych uprzednio z rządzącym islamskim ruchem Hamas”. Istotnie, Hamas już dawniej winą za zrzucane na Izrael rakiety obarczał ‘izraelskich kolaborantów‘. Przed opinią publiczną ukryto również fakt, że zabijając w Gazie sześciu przywódców Hamasu Izrael pogwałcił mające trwać pięć miesięcy zawieszenie broni uzgodnione z Hamasem 4.11.2008r., oraz to iż, jak donosi Haaretz, atak na Gazę był planowany sześć miesięcy wcześniej.

Ponad 1300 Palestyńczyków zostało zabitych, w tym 400 kobiet i dzieci, co najmniej 5300 odniosło obrażenia, a dziesiątki tysięcy zostało bez dachu nad głową. Zaledwie 95 spośród zabitych było bojownikami ruchu oporu, podczas walk zginęło zaś jedynie 13 Izraelczyków – 10 z nich od ‘przyjacielskiego ognia’. W ciągu tych 22 haniebnych dni popełniono zbyt wiele zbrodni, by wyliczyć je tu, na tej ograniczonej przestrzeni, lecz dla odświeżenia pamięci pozwólcie nam zwrócić uwagę na nastęujące z nich:

* Systematycznie i z premedytacją celowano w cywilów i infrastrukturę Strefy Gazy.
* Izraelskie oddziały uprowadziły około 300 palestyńskich cywili, niektórych rozstrzelano, innych rozjechano czołgami, były wśród nich kobiety i dzieci – wiele z nich posłużyło za żywe tarcze.
* W co najmniej jednym udokumentowanym przypadku, żołnierze izraelscy zmusili palestyńską matkę, by wybrała, które z pięciorga jej dzieci ma zostać zabite.
* Siły izraelskie zaatakowały główną siedzibę Agencji ONZ [UN Relief and Works Agency] w Gazie używając białego fosforu – parzącego środka chemicznego, który hojnie zrzucano, by ekspolodował nad głowami cywili.
* Białym fosforem obrzucono również trzy szpitale udzielające pomocy 500 ludziom, podczas gdy Czerwonemu Krzyżowi i Czerwonemu Półksiężycowi uniemożliwiono dotarcie do rannych, zaś należące do nich karetki rozmyślnie ostrzeliwano.
* Obrażenia palestyńskich ofiar wskazują, że gromowładni żołnierze Jahwe używali ładunków DIME (Dense Inert Metal Explosives[1]) i amunicji wypełnionej zubożonym uranem.


Image

To piekło trwałoby prawdopodobnie w nieskończoność, gdyby nie gest uczyniony przez Izrael w stronę jego nowego sługi w Białym Domu, któremu trzeba było zapewnić bezproblemową ceremonię inauguracyjną i który odwdzięczył się przyzwalając na zbrodnie wojenne, niezawodnie odmawiając potępienia dokonanej przez Izrael rzeźni, zamiast tego delegując na Bliski Wschód swojego wysłannika gadającego w kółko o „prawie Izraela do obrony”. Okazało się to być pierwszym ciosem w serce wielu z tych ludzi na całym świecie, którzy z nadzieją popierali Baracka Obamę – musieli oni znosić widok tego ‘bohatera’ przejmującego retorykę, politykę terroru oraz imperialne ambicje od swego poprzednika. Od kiedy Obama zdecydował przedłożyć wspieranie międzynarodowej elity bankierów ponad wolę i dobro zwykłych ludzi, ‘Af-Pak‘ stał się jego znakiem firmowym.

Wraz z upływem czasu sytuacja w Afganistanie i Pakistanie pograszała się. Zbrodnie i niepozbawione elementu groteski niecne sztuczki, których byliśmy świadkami w wojnie z Irakiem, rozrosły się do rozmiarów afgańsko-pakistańskiego teatru. Czegóż innego mogliśmy się spodziewać, zważywszy że biografia człowieka wyznaczonego do dowodzenia wojskami USA i NATO oraz rozszerzania działań na wojnie Obamy, gen. Stanley’a McChrystala, obfituje w wojenne okrucieństwa od czasów gdy kierował szwadronami śmierci Pentagonu, należącymi do Joint Special Operations Command (JSOC) [Połączone Dowództwo do Zadań Specjalnych][2]. Zadaniem McChrystala, dowodzącego w Iraku w latach 2003 – 2008, było wykreowanie terroryzmu. Obama szczodrze wyposażył tego psychola, pompując miliardy w prowadzone przez niego operacje i przysyłając dodatkowe oddziały żołnierzy, których całkowita liczba wynosi obecnie 100 tysięcy, (a kolejne posiłki są w drodze). W rezultacie ludność Afganistanu i Pakistanu musiała przetrwać między innymi:

* Przesiedlenia – setki tysięcy zbiegło z terenów ogarniętych walkami.
* Notoryczne „precyzyjne” uderzenia znane z tego, że zabijają za jednym zamachem kilkudziesięciu cywili, w tym dzieci. Te karygodne zamachy przeprowadzane są często przez bezzałogowe samoloty, zdalnie naprowadzane z terytorium samego USA, ale masakry odbywają się i w bardziej konwencjonalny sposób, jak na przykład miało to miejsce w przypadku zbombardowania przez myśliwce USA/NATO dwóch cystern, wokoł których znajdowały się setki cywili, czego przerażające konsekwencje łatwo sobie wyobrazić.
* Szturmy wojskowe i ‘zamachy samobójcze’ na szpitale, szkoły oraz orszaki żałobne. W jednym tylko miesiącu w Pakistanie zmarło 300 dzieci w wyniku nalotów bombowych na główne miasta.
* Szwadrony śmierci, zniknięcia ludzi i tortury.
* Finansowanie przez USA i Izrael talibskich bojowników, takich jak jeden z ich przywódców wojennych, Baitullah Mehsud, który jest rutynowo obwiniany o dokonywanie wszelkiego rodzaju zamachów w regionie, mimo doniesień o tym, że jest martwy lub umierający, zupełnie jak duch z zamierzchłych dziejów Al Kaidy, Osama bin Laden. Teraz już wiemy, jak 25 tysięcy ludzi Mehsuda nie tylko zostało doskonale wyszkolonych, ale i wyposażonych w najnowocześniejszą broń, oraz dlaczego siły okupacyjne zapewniają „talibskim bojownikom” transport powietrzny.
* Budowa monstrualnych rozmiarów amerykańskich baz wojskowych.
* Obecność szpiegów, analityków i paramilitarnych pracowników CIA – ‘Af-Pak’ stał się powodem wybudowania jednej z największych placówek CIA w historii agencji.
* Pojawienie się na nowo afgańskiego handlu narkotykami; Afganistan produkuje obecnie co najmniej 90 procent światowej heroiny, co według szacunków dwukrotnie pokrywa światowe zapotrzebowanie na tę substancję.
* Obecność najemników z ponad 50 krajów pod dowództwem NATO.


Image

Naród amerykański, jak zwykle, zapłacił za to rekordowo wysoką liczbą oddziałów odesłanych do domu w pokrowcach na zwłoki, a ci, co powrócili żywi, są poturbowani psychicznie i fizycznie.

Błędem jednak byłoby sądzić, że wojna jest ‘gdzieś tam‘ w Afganistanie, a nie ‘wszędzie dookoła’. Imperialnym ambicjom odpowiada bowiem prowadzenie potajemnych wojen przeciwko zwykłym ludziom i ich stylowi życia w wielu różnych krajach naraz. Jak mówi L. Fletcher Prouty – chłopaki z CIA i ‘Tajnej Grupy’ nazywają te brudne sztuczki „Grami i zabawami”.

Do tego rodzaju sztuczek wykonanych w 2009 roku należały: stymulowanie anty-rządowych protestów w Iranie poprzez histerycznie tendencyjne relacje zachodnich mediów oraz rozdysponowanie pomiędzy oddolnymi irańskimi ugrupowaniami społecznymi 400 milionów dolarów za pomocą programu USAID [nota bene stworzonego przez CIA ], a wszystko po to, by sprowokować rewolucję; okrążenie Wenezueli poprzez rozmieszczenie amerykańskich wojsk na terytorium Kolumbii; zamach stanu w Hondurasie, dokonany przy milczącym wsparciu rządu Stanów Zjednoczonych; odnowienie amerykańskich wpływów w Afryce, czego najlepszym dowodem są sponsorowane przez Pentagon gry wojenne wraz z umieszczeniem jednego z najważniejszych architektów afrykańskiej polityki Pentagonu na stanowisku doradcy Obamy ds. bezpieczeństwa narodowego; obecność w Iraku znajdujących się nadal na wolności wojskowych podwykonawców rządu amerykańskiego z firmy Blackwater – w kraju, którego ulice, po prawie siedmiu latach traumy, są wciąż regularnie bombardowane i niezmiennie giną przypadkowi cywile.

Oczywiste jest, że ‘Tajna Grupa’ i izraelscy syjoniści uparli się, by obalić irański rząd, czy to wywierając niebezpośrednią presję, czy też za pomocą starej dobrej metody ‘szoku i trwogi’. To właśnie dlatego rządy USA i Izraela zadały sobie tyle trudu, aby uzyskać rosyjskie poparcie dla ‘zmiany ustroju’ w Iranie. Z tego samego powodu zachodnie media i przywódcy państwowi zrobią wszystko co w ich mocy, by bez żadnych dowodów przekonać nas, że irański cywilny program jądrowy stanowi śmiertelne zagrożenie dla całego świata.

Image

2009 to również rok, w którym światowa populacja musiała przystosować się do kryzysu ekonomicznego – i tak już fatalną sytuację pogorszyły złowieszcze pogłoski, że kryzys doprowadzi do rozruchów i aktów przemocy. Tym sposobem przerzucono winę na ofiary i ludzi, którzy ośmielą się mówić głośno, co myślą, miały dosięgnąć „usprawiedliwione” represje. Tak się też stało – zastosowano represje, przede wszystkim podczas szczytów G20 w Londynie i Pittsburgu, kiedy to mogliśmy oglądać takie finezyjne pociągnięcia jak: policyjnych tajniaków, stosowanie jawnie prowokacyjnych taktyk, policjantów oddelegowanych do tłumienia zamieszek bijących cywilii, co zostało uwiecznione w obiektywie kamery, działa soniczne, oddziały Gwardii Narodowej występujące w roli policji i oczywiście – należących już do standardowego repertuaru – agentów prowokatorów.

Poza rewią grupowych fotografii i pustej retoryki, do osiągnięć szczytów możemy zaliczyć zwalające z nóg ćwiczenia z aroganckiej pychy. Szczyt w Londynie pogrzebał wszelką nadzieję na to, że obecny kryzys może doprowadzić do zmian, które nie dopuszczą do powtórzenia się podobnego wstrząsu w przyszłości. Zamiast tego, przywódcy państw należących do G20 po raz kolejny dali korporacyjnemu kapitalizmowi dowód swego oddania wydając biliony na pomoc dla wielkich banków – podmiotów w pierwszym rzędzie odpowiedzialnych za kryzys. Podczas szczytu w Pittsburgu byliśmy świadkami, jak państwa G20 zwyczajnie ogłosiły, że uchwalone na londyńskim szczycie rozwiązania przyniosły pozytywne rezultaty! Kryzys się skończył i po sprawie. Tymczasem zwykli ludzie byli zbyt zajęci zamartwianiem się jak związać koniec końcem, by to zauważyć. Pod retoryką G20 skrył się szereg rozwiązań sytemowych, które do złudzenia przypominają to, co jest często określane mianem Nowego Porządku Świata. MFW utorowano drogę do objęcia bardziej znaczącej roli i zaczyna on wyglądać zupełnie jak bank rządu światowego, z prawem drukowania swojej własnej waluty i tym samym regulowania płynności na rynkach finansowych. W skrócie – dano mu kontrolę nad całą światową gospodarką. W tym samym duchu członkowie G20 skromnie postanowili “uczynić siebie wiodącą grupą w kwestii rozwiązywania przyszłych międzynarodowych problemów gospodarczych”, zastępując G8. Ostateczny wynik to jeszcze większa koncentracja władzy w rękach nielicznych elit.

Image

Jedną z najgorętszych historii 2009 roku było bardzo realne zagrożenie dla naszego zdrowia i życia, stworzone nie przez „świńską grypę”, lecz przez próby przeprowadzenia masowych szczepień przy użyciu wątpliwej jakości szczepionek, które nawiasem mówiąc, stanowią bardzo dochodowy interes dla przemysłu farmaceutycznego. Wszystko zaczęło się od kilku niemal niedostrzeżonych przypadków zachorowań w USA. Wkrótce potem setki kolejnych zachorowań odnotowano w Meksyku, kraju który – biorąc pod uwagę ówczesny odsetek zgonów spowodowanych tą chorobą – zareagował nieadekwatną paniką i podniesieniem alarmu. W stolicy Meksyku, jednym z największych miast na świecie, zawieszono na kilka dni funkcjonowanie szkół i większość stanowisk pracy (poza niezbędnymi) jak i odwołano wszelkie imprezy masowe. Była to ta sama histeryczna atmosfera, która kazała ludziom na ulicach nosić chirurgiczne maski, co mieliśmy okazję zaobserwować kilka miesięcy później na Ukrainie, gdzie rząd Julii Tymoszenko zarządził kwarantanny, zamykanie szkół oraz przyspieszone dostawy przeciwwirusowego leku Tamiflu, jednocześnie ‘uspokajając’ Ukraińców i paradując przed kamerami w maskach chirurgicznych. Wszystko to było w rzeczywistości wyrachowanym politycznym manewrem, obliczonym na nadanie tempa jej kampanii prezydenckiej, co wyjawił starszy doradca ds. kampanii wyborczej, pracujący dla jej partii – Bloku Julii Tymoszenko. Nic w tym zaskakującego, podobnie jak nie trzeba być wtajemniczonym, by zdać sobie sprawę, że zastosowano tu, stosowaną z powodzeniem na całym świecie, podstawową zasadę ‘manipulacji poprzez strach’.

W ciągu 300 dni wskutek chorób cywilizacyjnych zmarło ponad 8 milionów ludzi, a prawie 30 milionów wskutek innych chorób. W tym samym czasie liczba zgonów spowodowanych „świńską grypą” (w wielu przypadkach założono, że to ona była przyczyną zgonu) wyniosła 5000. Czy mamy więc przyjąć, że rządy wykorzystują tę sytuację dla realizacji własnych celów? Oczywiście, że tak jest, ale chodzi tu także o coś więcej, o wiele więcej. Widzicie, Światowa Organizacja Zdrowia odwaliła kawał dobrej roboty strasząc nas tak skutecznie, że zaakceptowaliśmy trujące zastrzyki (tj. szczepionki). Swoją drogą WHO wykazała się niemałym sprytem zmieniając swoje własne wytyczne dotyczące definiowania pandemii w samą porę, by ogłosić tę szerzącą się obecnie łagodną odmianę grypy „pandemią”, tylko po to, by następnie znacząco podnieść swoją ocenę ryzyka. Bez tego posunięcia WHO nie mogłaby ogłosić „pandemii” i wszystko inne, co nastąpiło później, byłoby niemożliwe.

Skutek? Szereg przypadków zgonów, uszczerbków na zdrowiu oraz poważnych efektów ubocznych łączonych ze szczepieniami. Nie przeszkodziło to jednak udziałowców firm takich jak GlaxoSmithKline Plc [z o.o.], Sanofi-Aventis SA, AstraZeneca Plc oraz Baxter International Inc śmiać się w drodze do banku.

W ciągu minionych 12 miesięcy również niebo nad Ziemią wykazało się nadzwyczajną aktywnością. Obserwacje bolidów (niektóre uwiecznione na wideo) były zbyt liczne, byśmy byli w stanie im wszystkim użyczyć tu miejsca. Zainteresowanych tym tematem czytelników zachęcamy do odwiedzenia naszej siostrzanej strony Fireballs & Meteors [Bolidy i meteory] – znajdziecie tam aktualne dane dotyczące „kosmicznej pogody”. W czerwcu, gdy wielu ludzi głowiło się nad tajemniczym zniknięciem samolotu Air France lot 447, wielu z nas zastanawiało się nad tym samym. Bez wątpienia „władzom” mającym dostęp do informacji o prawdziwej przyczynie katastrofy lotu 447 na rękę było odłożenie sprawy ad acta jako ‘tajemniczej’. Lecz hiszpański pilot samolotu Air Comet, przelatującego w tym samym czasie blisko toru nieszczęsnego lotu linii Air France, dał czytelnikom obznajomionym z prowadzonymi przez Sott.net badaniami zagrożeń z kosmosu klucz do rozwiązania konsternującej tajemnicy:

„Nagle zobaczyliśmy w oddali jasny, intensywny błysk białego światła, które runęło prosto w dół i zniknęło w ciągu sześciu sekund”.

Rozsądną wydaje się być sugestia, że spadający samolot nie może być źródłem sześciosekundowego jasnego i intensywnego błysku światła. Nie możemy powstrzymać się od postawienia hipotezy, że być może była to eksplodująca w powietrzu kometa, coś w rodzaju Tunguskiej z 1908 roku.

Ledwie zdążyliśmy zaczerpnąć tchu, a raczej zwrócić uwagę na Cheyenne Mountain, gdy na powierzchni południowej półkuli Jowisza pojawiła się tajemnicza ciemna plama. Zupełnie jakby to była scena z filmu „2010: The Year We Make Contact” [2010 - Rok, w którym nawiązaliśmy kontakt] – tajemnicza plama to rosła, to znikała, aby w końcu okazać się miejscem uderzenia komety lub asteroidy, która przypadkowo uderzyła w Jowisza w piętnastą rocznicę uderzenia w niego komety Shoemakera-Levy’ego w roku 1994. Dosłownie kilka dni później kolejna plama, tym razem jasna, pojawiła się na południowej półkuli Wenus.

Zauważcie, że po tym wszystkim Pentagon nagle zadecydował o pozbawieniu naukowców dostępu do danych zbieranych przez jego satelity mające za zadanie obserwowanie kosmicznego gruzu wchodzącego w atmosferę Ziemi, nakręcając tym ‘teoretyków zbiegu okoliczności’!

Pracownia 4
Kwestionuj autorytety - myśl samodzielnie!
64,999,987 osób ,które posiadają broń, NIE ZABIŁY WCZORAJ NIKOGO!
User avatar
DeTe
 
Posts: 411
Joined: Mon Jan 19, 2009 10:25 pm
Location: Polska

Re: Przegląd wydarzeń 2009 roku

Postby Jerzy Ulicki-Rek » Fri Feb 05, 2010 11:54 am

Doskonaly material.Prosto,jasno,bez dwuznacznikow:)
Czytajac to,nie wiem slad i dlaczego,przyszlo mi do glowy cos zupelnie -pozornie-nie zwiazanego z artykulem.
jakimi drogami moje podswiadme myslenie zawiodlo mnie w tym momencie do "Ballady o panu-Twardowskim-nie pytajcie.Nie mam pojecia.
Poczytajcie...
Nie wiem ilu z was pamieta (bo o to ilu z was o tym slyszalo nie chce pytac aby nie pozbawiac sie reszty zludzen) te wlasnie ballade?
Tym ,ktorzy nie pamietaja przypomne:
Pan Twardowski podpisuje cyrograf z diablem.

Oczywiscie mie za darmo tylko za dusze z jednym warunkiem...

Takim warunkiem w tym przypadku,jaki musial spelnic p.Twardowski aby zrezygnowac ze wspaniale zycia jakie mu fundowal i oplacal diabel:) czyli innymi slowymi :zrezygnowac z zabawy po pachy po to tylko ,zeby dotrzymac "nobile verbum"?Slowa szlacheckiego honoru...
Ot dylemat...
Punkt trzeci mowil bowiem ,ze jedynym miejsce gdzie diabekl bedzie mogl odebrac swoj dlug jest RZYM...
(....) Ty kiedy lata przebiega miales pojechac do Rzymu ,by tam cie porawc jak swego../Juz i siedem lat ucieklo...Cyrograf nadal nie sluzy.../Ty-czarami dreczac pieklo,ani myslisz o podrozy..(...)
Wyglada na to ,ze grzeszne uciechy i zbytki byly wazniejsze dla mosci Twardowskiego niz -od wiekow swiete-slowo honoru.

Ale-szukajac dziury w calym diabel znalzl sposob.
Ktoregos dnia p.Twradowski zawital do karczmy ,ktora nazywala sie .."RZYM"

(...) ale zemsta,choc leniwa,nagnala ciwe w nasze sieci/Ta karczma-"RZYM" sie nazywa,klade areszt na waszeci..(...)
W tym momencie p.Twardowski dal plame: zamiast wynajac adwokata,ktora bez problemu udowdnil by przed sadem ,ze umowa nie odnosi sie do niczego innego o nazwie "RZYM" -oprocza miasta samego, p.Twardowski ZAAKCEPTOWAL logike diabla..

Ale nawet wtedy!!!!!! ofiara ma mozliwosci obrony ZGODNIE Z PODPISANA UMOWA!!!!!!!
"Chcesz moja dusze-spelnij moje 3 zyczenia!!!"(Cos jak w banku!Chcesz swoje pieniadze z powrotem?Spelnij moje 3 zyyczenia...Wolne zarty...)
Ale tak bylo:diabel musi sluchac swojego dluznika!!

Ten,w ramach umowy spelnia prosby swojego klienta:
(..) skrec mi przy tym biczyk z piasku,abymn mial czym konia chlostac
i wybuduj gmach w tym lasku
Abym mogl na popas zostac.."

Potem nastepuja architektoniczne detale tego gmachu od fundamentow i jego wysokosci, az po dach...

[b](...)wysoki na szczyt Krepaku..
Z BROD ZYDOWSKICH MA BYC STRZECHA
podbita nasieniem z maku..(...)


Czytacie?Te "mowe nienawisci?" :):):)
Przeciez to sie kwalifikuje pod podzeganie do zbrodni (chyba ,ze zdarli te brody zywych a to jeszcze gorzej) bo przeciez TYLE brod na dobra strzeche trzeba skad wziac!!
Pozwolcie ,ze korzystajac z doswiadczenia w branzy budowlanej policze...Wysokosc gmachu porownana z wysokscia szczytu zwanego Krepak...minimalna ilosc metrow kw w odniesieniu do budynku handlowo-rekreacyjnego...
Wychodzi mi....6 000 000 brod zydowskich..
Jaki budzet to wytrzyma...Nie mowiac juz o karach za podawanie "falszywych informacji o pobycie ofiar holokaustu"...
A co zlego z dachem?

Diabel zabezpieczajac swoj interes w tej umowie ( co tez jest ciekawe,bo logicznie i bajkowo- taka umowa byla jasna:"ty mnie dusze -a ja musze..." bez zadnych kruczkow prawnych dajacych szanse sprzedawcy duszy) .
Tutaj jednak okazuje sie ,ze i ofiara musi spelnic warunek ,ktory urwie jej glowe...no dusze...
(Pomyslcie; diabel tak bardzo wierzy w HONOR swojej ofiary ,ze nie protestuje przeciwko umieszczeniu takiej klauzuli w cyrografowej umowie!!!)


Wracajac do dylematu p.Twardowskiego...
Wszystko jest "cool' ,jak to sie teraz popularnie chrzaka , do momentu gdy trzeba placic..


Wyglada na to ,ze grzeszne uciechy i zbytki byly wazniejsze dla mosci Twardowskiego niz -od wiekow swiete-slowo honoru.
Co wybrac:balange czy honor?


Po raz pierwszy poeta pokazuje nam moment ,w ktorym stare ,odwieczne wartosci poszly do lamusa a "nowe' wygralo...

Ale -pomimo optymistycznej i dwuznaczenej wspolczesnie pointy ballady,gdzie widok p.Twardowskie przestraszyl nawet szatana:) prawda jest taka :diabel uciekl NIE OTRZYMAWSZY DUSZY KLIENTA...

Czyli -dobro wygralo...
Jakie dobro?Takie ,ze p.Twardowski TERAZ dopiero na zasadzie"hulaj dusza,piekla nie ma" bedzie mogl poszalec?
A co z tym dobrem,ktore nazywalo sie "slowo honoru"?
Czyzby bylo mniej wazne niz wesole orgie?
Bo taki wniosek odnosze po kolejnym przeczytaniu tej sympatycznej ballady..
Czyli---kto tu NAPRAWDE PRZEGRAL....?



Jerzy Ulicki-Rek
Wolna Polska zaczyna sie tutaj
User avatar
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posts: 9344
Joined: Tue Nov 06, 2007 2:10 pm

Re: Przegląd wydarzeń 2009 roku

Postby Jerzy Ulicki-Rek » Sat Feb 06, 2010 2:22 pm

http://www.jezierski.pl/strona.htm?id=781

POPISOWY PRZEKRĘT KAHAŁU

2010-02-05

W gronie swoich znajomych (nie mylić z przyjaciółmi) mam - niestety - zarówno zwolenników PO, jak i PiS. Początkowo ich zapiekłość we wzajemnym obrzucaniu się inwektywami oraz oskarżeniami o działanie na szkodę Polski nawet mnie bawiła. Po pierwsze - miałem w pamięci przedwyborcze deklaracje wielu z nich, że są zainteresowani wyłącznie koalicją obydwu partii (określaną jako POPiS), co już czyniło podkreślane różnice ideowe bardzo umownymi. Po drugie - byłem przekonany, że po początkowym zauroczeniu Kaczyńskimi z jednej, a Tuskiem z drugiej strony, przyjdzie czas na opamiętanie i chłodną analizę tego, czy w ogóle jest coś, co naprawdę różni liderów oraz dowodzone przez nich partie w podejściu do kluczowych interesów Polski i Polaków.

Po ponad dwóch latach od ostatnich wyborów parlamentarnych moje nadzieje legły zupełnie w gruzach. Niczym nie osłabiona wierność zwolenników obydwu największych partii oraz ich przekonanie o posiadaniu jedynie słusznej recepty na dobro Polski i Polaków zdają się dowodzić, że mam do czynienia albo z mniej lub bardziej zakamuflowanymi żydami, (najczęściej zza Buga, pochodzenia chazarskiego), albo z etnicznymi wprawdzie Polakami lecz o mózgach skutecznie obrzezanych przez koszerne media.

Trudno inaczej wytłumaczyć emocjonalne zaangażowanie po stronie PO lub PiS w mniej lub bardziej wyreżyserowanych konfliktach (vide: ostatnia "afera hazardowa") przy jednoczesnym nie zauważaniu wyjątkowej zgodności obydwu partii w systemowym niszczeniu Polski i narodu polskiego. Tym sposobem pióro, które odmówiło posłuszeństwa prezydentowi RP, Lechowi Kaczyńskiemu podczas podpisywania przez tegoż "patriotę" tzw. Traktatu Lizbońskiego � ostatniego aktu utraty suwerenności Polski na rzecz unijnego kołchozu - nosi w sobie (oczywiście, o ile nie zostało zniszczone) więcej zasług w walce o dobro naszego kraju niż absolutna większość Polaków. Smutne, lecz prawdziwe.

A przecież pełna zgodność i współdziałanie nieformalnej koalicji PO oraz PiS nie kończy się bynajmniej na samej akceptacji Traktatu Lizbońskiego, choć to dla Polski akt najbardziej zabójczy, przysłowiowy gwóźdź do trumny. Proszę sprawdzić, czy cokolwiek różni te partie np. w kwestii wysyłania polskiego mięsa armatniego do Afganistanu, przyjęcia do strefy euro, wspierania żydowskich interesów na Białorusi i Ukrainie, traktowania resztek polskiego haraczu odzyskiwanego z brukselskiej kasy jako "dotacji unijnych" czy iście żydofilskiego zaangażowania w walce z "antysemityzmem" (vide: propagandowy cyrk ze skradzionym napisem nad bramą muzeum obozu Auschwitz-Birkenau lecz bez jakichkolwiek konsekwencji dla jego szefa, Piotra Cywińskiego - notabene katalogowego żyda i prominentnego działacza... Klubu Inteligencji Katolickiej). Przykłady można by mnożyć w nieskończoność.

Przy takim, bezwzględnym przestrzeganiu zaleceń gminy żydowskiej (kahału) co do priorytetów w walce o unicestwienie Polski i narodu polskiego, poszczególne wsie (kibuce) mogą pozwolić sobie tylko na samodzielność w kwestiach dla żydowskiej sprawy drugorzędnych, np. podziału synekur w instytucjach państwowych i samorządowych Republiki Przybłędów, które to określenie uważam za najwłaściwsze rozszerzenie skrótu RP. Tym sposobem członkowie kibucu "piłsudy" PiS) mogą nie przebierać w środkach podczas szarpaniny z członkami kibucu "prusaki" (PO). I vice versa. Wszak stawką są tutaj kolejne wygrane wybory, a wraz z nimi dziesiątki tysięcy dobrze płatnych posadek. Nieprzypadkowo żyd Jacek Kurski (kibuc "piłsudy") raczył stwierdzić, że "ciemny lud wszystko kupi". Patrząc na skaczących sobie do oczu Kempę i Wassermanna z jednej strony oraz Sekułę i Neumanna z drugiej uwierzy, że żyje w kraju demokratycznym. I z pełnym przekonaniem weźmie udział w kolejnych wyborach między "piłsudami" i "prusakami".

Rabinacki zabieg z wysforowaniem - przy znaczącym udziale medialnych organów żydokomuny - dwóch ostro rywalizujących kibuców na scenie politycznej Republiki Przybłędów pozwala bowiem realizować nie tylko koncepcję odwrócenia uwagi gojów od spraw dla nich najważniejszych (takich choćby jak wspomniany Traktat Lizboński) ale także w mistrzowski sposób eliminuje z tejże sceny inne siły polityczne.

Pół biedy, gdyby rzecz kończyła się na zmarginalizowaniu kibuców grupujących członków i sympatyków SLD oraz dawnej UW (tu adekwatnymi byłyby określenia "sowiety" oraz "kagany" od przybranych personaliów Lazara Kaganowicza, najbardziej wpwowego choć praktycznie nieznanego żyda w historii ZSRR). Ba, jestem gotów przejść do porządku dziennego nawet nad LPR, którego "wysoki jak brzoza, głupi jak koza" przywódca, czyli Roman Giertych dał się podpuścić i wyeliminować dwóm kurduplom - bliźniakom, czyli J. i L. Kaczyńskim. Problem w tym, że propagandowe ograniczenie sceny politycznej do PO i PiS sprowadza praktycznie do zera szanse wyborcze stowarzyszeń lub partii o charakterze stricte narodowym.

A propos zaciętej jakoby walki PiS-owskich "piłsudów" z PO-owskimi "prusakami" i to na szczeblu najwyższym bo wodzowskim� Wiosną 2008 roku Centrum Informacyjne Rządu przekazało dziennikarzom wiadomość o spotkaniu prezydenta L. Kaczyńskiego z premierem D. Tuskiem w Juracie oraz zaplanowanej bezpośrednio po nim konferencji prasowej. Podobnie jak inni, potwierdziłem swoją akredytację. Niestety, konferencja została odwołana bez podania przyczyn. Dopiero później okazało się, że obydwaj "śmiertelni wrogowie" nie tylko dogadali się w kwestii ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego ale także opróżnili parę butelek wina, co przekreśliło możliwość udzielania w miarę logicznych odpowiedzi na pytania żurnalistów. W sejmowych i senackich kuluarach też jakoś nie dane mi było się zauważyć wrogości między członkami PO i PiS, tak intensywnie serwowanej - za pośrednictwem mediów - "ciemnemu ludowi". Kibuce wprawdzie różne lecz kahał ten sam.

Henryk Jezierski
(05.02.2010)

MOTO-kronika
NIEZALEŻNE WARSZTATY WALCZĄ O PRZETRWANIE
GDYNIA BOGATSZA O SALON MAZDY
DZIĘKUJEMY ZA ŻYCZENIA!
WIGILIJNE SPOTKANIE INŻYNIERÓW
LAURY DLA TOYOTY
INTELIGENTNY SYSTEM RATUNKOWY
ATLANTYCKI CZAS K. HOŁOWCZYCA
SUPER-MAN POD WAWELEM
PROFI-FIATY NA CZELE
WIELKI TERMINAL W GDAŃSKU
GDAŃSKI FINAŁ YETD 2007
NA WYSOKI POŁYSK
PIKNIK POD TRÓJRAMIENNĄ GWIAZDĄ
AUTOBUSY DLA WARSZAWY
CIĘŻARÓWKĄ PO TROFEA
Publicystyka
ŻYDO-TURECKIE LUDOBÓJSTWO NA ORMIANACH
NA KAŻDY TEMAT
3/4 RP: RZECZPOSPOLITA POLSKA CZY REPUBLIKA PRZYBŁĘDÓW?
NOWY PORZĄDEK ŚWIATA
"PROTOKOŁY MĘDRCÓW SYJONU"

http://www.jezierski.pl/strona.htm?id=781
Wolna Polska zaczyna sie tutaj
User avatar
Jerzy Ulicki-Rek
 
Posts: 9344
Joined: Tue Nov 06, 2007 2:10 pm


Return to Ciekawe artykuly i filmy z innych stron-po polsku

Who is online

Users browsing this forum: Yahoo [Bot] and 1 guest